Toskania Outro Song Lyrics (Taco Hemingway) – Get Ringtone Here | My Song Lyrics

Toskania Outro Lyrics Song is the latest English song Sung by Taco Hemingway. Toskania Outro song lyrics is Given by Taco Hemingway and video is produced by Zeppy Zep & Keeko. Here One can find Toskania Outro Song Lyrics Pdf in French, Spanish & English. Toskania Outro Song Ringtone, Mp3 Music Download and Mobile HD Wall Paper.

Toskania Outro Song Information:

Song Title Toskania Outro
Singer Taco Hemingway
Lyricist Taco Hemingway
Producer Zeppy Zep & Keeko
Music Label Taco Hemingway

×

Toskania Outro Song Lyrics By Taco Hemingway:

Dziennik pokładowy Europa, zapis siódmy:
Moja droga dobiegła końca
Minie troche czasu zanim znowu wyrusze
Będac w wiecznej trasie zapomniałem o bliskich, o zdrowio, zapomniałem o sobie
Spytaj ile osób zostawilem w lusterko wstecznym, miałem tylko jeden cel, pojechać szybciej, dojechać dalej, tak nie można żyć
Pochyliłem sie nad niemigająca kontrolką, zobaczyłem na niej samego siebie, zobaczyłem, twarz wykręconą w stresie
Kontrolka nie gaśnie nawet, gdy wyłączam silnik, ale mam pewien pomysł
Nasączam szmatkę benzyną, płomyk z zapałki całuje ją zapalczywie
Obserwuję jak auto płonie i po raz pierwszy od wielu lat czuję spokój

Tylko dla nas ten basen w Toskanii
Wokół wrzosy, więc nie musisz się martwić o stanik
Gdy miałem osiemnaście lat wstąpić chciałem do armii
Dwa lata później chciałem leżeć już 6 stóp pod wami
Ile tych wersów wpisanych w notatki

Atak paniki w tych czasach nierzadki
Tyle miesięcy, że znikałem pijany co dwa dni
Chciałbym się zmienić nim odezwę się po raz ostatni
Ale nie prędko, staram się redefiniować męskość

Chcę nauczyć typów, że to super kiedy tęsknią
Że nie muszą dusić kiedy uprawiają seks z nią
Że gdy na agresję odpowiada się agresją
To jakby gasić wodą, gdy pali się olej
Zamykam oczy, no bo tęsknię za starym spokojem

Gdy za dzieciaka radio puszczało Kai przeboje
I choć wszyscy zaprzeczali, w domach słuchali Ich Troje
Ich czwartej płyty kopi poszło tak z siedemset koła
To cztery Małomiasteczkowe i dodana Soma
Każdy ze szczytu kiedyś spadnie, Michała mi szkoda

Lecz to wszystko przez to, że o hajsie nie uczą nas w szkołach
To im nie na rękę, lepiej żebyś był potulnym konsumentem
Żebyś nie był równym nigdy konkurentem
Żebyś żył i zginął równym owczym pędem

Mi się udało no bo miałem farta
Na koncie kafel, a tłoczenie kosztowało 2k
Dziś wielki raper, bo mu tata dał drugiego kafla
A ile matek nie ma nawet co wsadzić do garnka

Ilu muzyków dziś jeździ taryfą
Ile malarek dziś siedzi w call center
Ile talentów w ten sposób zabito
Przed wami dzisiaj się kłaniam w podzięce

Ludzie, którymi chciałem być
Rzeczy, które chciałem mieć
Miejsca, w które chciałem iść są już nieistotne
Są już nieistotne, gdy słyszę twój oddech
Dragi, które miałem wziąć
Kłamstwa, które miałem rzec
Auta, w które chciałem wsiąść są już nieistotne
Są już nieistotne, gdy słyszę twój oddech

Budzę się na innym kontynencie
Bogu dzięki, że nie muszę marzyć o weekendzie
I do końca życia będę fanom wdzięczny
Ale nie wychodzę już do fanów po koncercie

Paparazzi mi z ukrycia robią zdjęcie
Ale nie rozglądam się za nimi, bo są wszędzie jak powietrze
To bez sensu moja morda na Pudelku
Chciałbym, żeby mi to wszytko było obojętne

Piszą, że fejmem chciałem podbić sprzedaż
A fejm jest kruchy mordo, pewniej już zarobisz w Vegas
Lecz nie narzekam
Jestem jak komentarz bota, spływa mi flota

A ja nie wstaje sprzed komputera
W ’14 miałem w dupie sprzedaże
Jedyny menago jakiego miałem to był football manager
Na takich naiwnych czyha branża
Jest to smutnym tematem
Organizator zrobi milion, muzykowi da kafel

Przyjeżdża raper z US, każdy jest gościnny
Nie zrobisz hajsu tutaj, to zrobi go ktoś inny na twojej sztuce
Jak ten hajs z tantiem słuchaj, musisz wyszarpać, a w unikach ZAiKS dość zwinny

Koledzy, z którymi gotowałem crack w Los Santos
Wtedy nie wiedziałem tego, że tez wpadną w bagno
Odwiedziłem ich po latach, ciągle walą w wiadro
I latają z gandzią, trochę czasem kradną
Ma nowe mieszkanie bo komornik zajął tamto

Dziadek miał mieszkanie, Bogu dzięki zmarł niedawno
Pożycz Fifi na ślusarza, oddam w marcu, znasz mnie
Już nie odda, dla tych wersów było zawsze warto
Miał przez chwilę dobry income, ale znasz ten outcome
Obrabował go pod blokiem jakiś gamoń z klamką

Szkoda chłopa bo był bystry, ale wpadł w to szambo
W Kalifornii robiłby miliony w Palo Alto
Ale na Grochowie z ziomkiem tylko walą alko
Pewnie by się chłopak wkurzył, że to wsadzam w Outro
Gadam z emigracją, każdy stawia sprawę jasno
Mówią, że kochają, ale wracać tam nie warto


Get Toskania Outro Song Mp3 & Ringtones For Free:

mp3

Note: If you find any mistakes in the lyrics, Please let us know below comment section. We will very thankful to you guys. Do you believe ‘Sharing is Caring’? If you Believe than please share these lyrics with your friends, family members and also with your loved ones so they can also enjoy it.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *